Ligowe
Dodany: Komentarzy: 0

Najwyższy czas wyłonić finalistów Warsaw Open!

Za nami druga runda Warsaw Open, do Final Four awansowali: SS Cyrkulatka, Do Przerwy 0,7 FC, Rembet oraz Żelipapą. Dwie z tych czterech drużyn będą cieszyły się z nagrody, jaką jest bezpośredni awans do najwyższej klasy rozgrywkowej Playarena w Warszawie. Z całą pewnością nie są to ekipy przypadkowe.

Na półmetku

Aby znaleźć się w miejscu, w którym teraz są, powyższe ekipy musiały przejść długą i żmudną drogę, bowiem w turnieju wzięło udział aż 40 drużyn! Połowa roboty już wykonana, ciężkie eliminacje odhaczone, czas dokończyć tą drugą połowę i zgarnąć pełną pulę w warszawskich finałach. 

Eliminacje – droga przez mękę, ze światełkiem w tunelu

Cała czwórka w drugiej rundzie zajęła pierwsze miejsca w swoich grupach z dorobkiem dziewięciu punktów. Drużyna SS Cyrkulatka była jedną z tych, której w finałach spodziewalibyśmy się najmniej. Ich grupa zdawała się być najprawdziwszą grupą śmierci, a oni sami outsiderami. Rzeczywistość okazała się inna. Broniące tytułu LloretDeMar musiało uznać wyższość trzecioligowca, zresztą tak jak i pozostałe drużyny w tej rywalizacji. Czy ich piękny sen będzie trwał nadal? Przecież każdy turniej musi mieć swojego czarnego konia. Czy będzie nim ekipa SS Cyrkulatka? Odpowiedź poznamy już niebawem.

Do Przerwy 0,7 FC natomiast pewnie awansowało do dalszej fazy. W grupie problemy sprawiła im tylko jedna drużyna – Warsaw Rangers, z którą po ciężkim meczu, wygrali zaledwie jedną bramką. W innych spotkaniach wynik ostateczny był przesądzony już do przerwy. 

Żelipapą oraz Rembet do końca musiały drżeć o swój byt w imprezie. Po dwóch pierwszych wygranych ich mecz o być albo nie być miał nadejść dopiero wraz z końcem grupowej rywalizacji. Oba teamy jednak sprostały oczekiwaniom i to one będą miały szansę ziścić swe marzenia. Ekipa Żelipapą dość sensacyjnie wygrała z faworytem swej grupy – FC Po Kielichu oraz w bezpośrednim meczu o awans, pokonała drugoligową Burzę Warszawa. Natomiast bardzo mocny Rembet, w meczu o pierwsze miejsce, pokonał inny silny team, Tiki Taka Warszawa.

Pora na marsz ku marzeniom

Za plecami zwycięzców pozostało 36 drużyn. Przed nimi trzy mecze oraz możliwość przejścia do historii naszej Ligi Nike Playarena. Wpisania się na stałe w jej karty złotym atramentem. Wygrać można wiele, ale i... przegrać. Dwie z tych czterech ekip opuszczą bowiem finałową arenę zmagań podłamani i zapewne zawiedzeni. Za nimi przecież już tak długa droga, a może się okazać że cały trud na nic. To w takich momentach poznaje się jednak te najbardziej klasowe drużyny. Kto będzie najlepszy? Kto zgarnie awans do pierwszej ligi? Wszystkie karty zostaną rozdane już w niedzielę, 3 lipca.

powrót do listy

Komentarze

Brak komentarzy
Jeżeli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany. Zaloguj
Advertisement