Ligowe
Dodany: Komentarzy: 0

Joker z Malich: Dlaczego najlepsi chcą grać w mojej drużynie? Mam swoje metody!

Dla jednych jest "wrogiem publicznym numer jeden", a dla innych człowiekiem od zadań specjalnych. Osoba ta potrafi tak zmobilizować swoją drużynę, że w ciągu 7 dni umie rozegrać 8 spotkań, wygrywając 7. Z jednej strony robi dużo hałasu, często z powodu decyzji Ambasadorów, a z drugiej ma wiele ciekawych pomysłów. Kacper Flis, bo o nim mowa, to chyba najbardziej szalony człowiek w pruszkowskiej Lidze Nike Playarena. Można by go nazwać Jokerem Pruszkowa. W przypadku tej komiksowej postaci każdy czytelnik chciałby wiedzieć, o co jej w ogóle chodzi. Podobnie jest w przypadku Kacpra. O swoich rywalach, planach transferowych i przede wszystkim drużynie opowiada swojemu najlepszemu przyjacielowi Dawidowi Szeludze.

Dawid Szeluga: Twój zespół broni tytułu Mistrza Pruszkowa. W tej chwili jesteście liderem, ale druga drużyna Bongosów ma do Was tylko dwa punkty straty i o 2 spotkana rozegrane mniej. Co zamierzacie zrobić, by na koniec sezonu zajmować pierwsze miejsce w tabeli?

Kacper Flis: To oczywiste. Drużyna Bongosów to nasz główny rywal w tym sezonie w wyścigu po tytuł mistrzowski. Przegraliśmy z nimi spotkanie w rundzie jesiennej, lecz przy ich jednej porażce i remisie mieli oni nad nami tylko 1 punkt przewagi. Obronę tytułu dadzą nam zwycięstwa we wszystkich kolejkach rudny wiosennej, dlatego jesteśmy zależni jedynie od siebie i nie patrzymy na wyniki spotkań rywali.

Jak myślisz, nad czym musi pracować Twoja drużyna, by w kolejnym starciu z Bongosami nie dać się pokonać?

Na pewno nad motoryką, ponieważ w pierwszym starciu z Bongosami cały mecz przestaliśmy, podczas gry rywale biegali i dlatego zwyciężyli. Nasza gra opiera się natomiast na tym, by najdłużej być w posiadaniu piłki. Gramy dobry, techniczny futbol, ale bez biegania i walki nic nam to nie da.

Wymień w takim razie trzy najmocniejsze punkty swojej drużyny.

Na pewno najsilniejszym punktem naszej ekipy jest to, iż gramy ze sobą już ok. 10 lat. Każdy zna się ze sobą, jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Do drużyny sukcesywnie dochodzą wprawdzie nowe twarze, ale również i one świetnie wkomponowują się w zespół. Wyróżnie tutaj Piotra Garneckiego, czyli naszą "trójkę", która scala każdy centymetr boiska, łata dziury, ustawia chłopaków, ale też, co najważniejsze, walczy za dwóch i spaja każdą formację naszej ekipy. Poza tym po meczu zawsze mamy dla każdego zawodnika konkretne uwagi odnośnie jego gry. Na boisku czasami na siebie krzyczymy, ale po spotkaniu wyjaśniamy sobie wszystko na spokojnie i w kolejnych starciach nie dochodzi do powielania tych samych błędów.

Jaka jest Twoim zdaniem najmocniejsza szóstka zawodników pruszkowkich rozgrywek?

Szóstka? Najmocniejsza 25-tka to Barca Pruszków. A tak na poważnie, to stawiam na takich zawodników jak Świerczek, Garnecki, S. Gudelski, Sarnecki, Ostrowski i Majewski.

Co chciałbyś zaczerpnąć od innych drużyn?

Oglądałem Mistrzostwa Polski i to, jak grał w nich Dynamik Toruń. Podoba mi się również styl gry Mechanicznej Pomarańczy z Białegostoku oraz El Pistolero z Piaseczna. Niedługo z całą ekipą obejrzymy powtórki i kilka rzeczy z gry wymienionych zespołów spróbujemy wprowadzić także do naszej drużyny.

Swoim charakterem i temperamentem przypominasz Jose Mourinho, co z resztą zauważają inni kapitanowie. Czy jest to osoba, na której w jakiś sposób się wzorujesz?

Chłonę z Pepa Guardioli styl, z Jose styl bycia. Przeczytałem książkę, w której obaj trenerzy są skonfrontowani kilka razy. Nie zapominam również o Luisie Enrique, który wprowadził wiele zmian w tiki tace na korzyść zespołu Dumy Katalonii.

Gdyby w Lidze Nike Playarena transfery odbywały się gotówkowo, to Barca musiałaby być w rękach bogatego inwestora. Czym udaje Ci się nakłonić tylu dobrych piłkarzy do gry w Twoim Zespole?

Tego nie mogę zdradzić niestety. Mam swoje metody. Wielu zawodników nie muszę długo namawiać. Czasami sami pytają się o możliwość dołączenia do naszego zespołu.

Czy myślisz już o przyszłości i o następnym sezonie?

Nie, w żadnym wypadku. Liczy się tu i teraz. Niczego jeszcze nie osiągnęliśmy w obecnym sezonie. Walczymy na dwóch frontach - w lidze i w Pucharze, dlatego o nowym sezonie zacznę myśleć dopiero 1 lipca.

Czy jest pozycja, którą chciałbyś jeszcze wzmocnić w swojej drużynie?

Na każdą pozycję mam po 2-3 lub nawet 4 zawodników. O roszadach w składzie będziemy więc myśleć dopiero po zakończeniu sezonu, choć nie ukrywam, że jeszcze jednej osoby, najlepszego gracza naszych rozgrywek, brakuje w mojej drużynie. Postaram się go jednak sprowadzić w lecie.

 

powrót do listy

Komentarze

Brak komentarzy
Jeżeli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany. Zaloguj
Advertisement