TT - Rogówko Gamers (relacja)
Dodany:
Wyświetleń: 36
Komentarzy: 0
Relacja z pojedynku z zielono-żółtymi (7.11.2010)
"Kończ waść [panie Turek], wstydu oszczędź"
Mecz składał się z trzech odsłon.
Na pierwszą złożyła się półgodzinna rozgrzewka i dalesze dwadzieścia minut oczekiwania na naszego dobroczyńcę, który jak Prometeusz przywiózłby nam ogień (tu: światło).
Druga część to już mecz. Rozpoczął się od dość agresywnych ataków naszych rywali, którzy już na samym początku spotkania mieli bardzo obiecujące okazje na zdobycie bramki. Najlepsza z nich zakończyła się na poprzeczce. Wtedy, ku zaskoczeniu wszystkich, nie wyłączając obrońców ładną akcją popisali się Ragozzi i Carinho - pierwszy asystował, a drugi pewnie umieścił piłkę w siatce. Tuptersi objęli pierwsze w swojej historii prowadzenie. Rywale z Rogówka nie wczuli sie jednak w nastrój tej wyjątkowej chwili i dość szybko wyrównali - po akcji lewym skrzydłem, gdzie bezskutecznie próbowała interweniować połowa naszego składu, zawodnik w zielonej koszulce wyłożył piłkę do swojego partnera stojącego na pierwszym metrze przed bramką. Przewagę cały czas mieli zawodnicy spod Torunia, którzy grając dość wysokim pressingiem nie pozwalali nam rozegrać bardziej składnych akcji. Gdy jeden z ataków został skasowany, przepięknym podaniem błysnął LNAP, który przerzucił piłkę ponad dwoma obrońcami rywali i obsłużył Ragozziego. Ten również nie miał problemów ze zmieszczeniem piłki w bramce. Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy, kiedy wydawało się, że lada moment wynik zostanie zniwelowany Toronto wyprowadziło kontrę, a Sebastian podwyższył nasze prowadzenie do dwóch bramek. Był to jednak ostatni tak wyraźnie pozytywny akcent w tym dniu. Przed ostatnim gwizdkiem przed przerwą zawodnicy z Rogówka trzykrotnie oszukali naszą senną momentami obronę i wyszli na prowadzenie 4:3.
Z drugiej połowy pozwolę sobie tylko odnotować fakt roszady na bramce. Krzysiek Czyżnielewski wyszedł w pole, a na bramce zastąpił go Krzysiek Guzik. Co warte zauważenia, Guziqs zachował czyste konto. Resztę przemilczę.
Brakowało asekuracji, brakowało szczęścia (jednak tylko w kilku akcjach), później brakowało chęci. Nie można natomiast powiedzieć, żeby jakoś drastycznie brakowało nam umiejętności. Nie utrzymywaliśmy się przy piłce. Pewną wymówką, nie mogącą jednak tłumaczyć wszystkiego był brak, zawieszonych obecnie, Birkiego i Przemka, którzy nie rzekłszy nic nikomu, nie pojawili się na spotkaniu. Ostatecznie graliśmy w siedmiu, podczas gdy Rogówko przyjechało niemalże podwójnym składem. Jeżeli tracimy 14 bramek (przy ponadprzyzwoitej postawie bramkarza) a zawodnikiem meczu z naszej strony zostaje obrońca, to chyba coś szwankuje w drużynie. Ale od tego są treningi, żeby się podciągać.
Na meczu obecni byli in spe nasz pierwszy licencjonowany kibic Maciej Bober oraz w roli fotografki Natalia Budzyńska. Witamy ich serdecznie i zapraszamy ponownie, być może w jakiejś bardziej sprzyjającej aurze. I sportowo i pogodowo. Materiał fotograficzny, po poddaniu selekcji (1:100), zostanie opublikowany.
Rywalom gratulujemy 9 punktów w 3 dni, sobie życzymy wygrzebania się z dna tabeli.
Rogówko Gamers - Toronto Tupters 14:3
Gole: S. Karowski (2), I. Rahoza (1)
Skład: Czyżnielewski - Klebieko, Szczepański - Rahoza, Karowski, Napora (Guzik)
Gole: S. Karowski (2), I. Rahoza (1)
Skład: Czyżnielewski - Klebieko, Szczepański - Rahoza, Karowski, Napora (Guzik)
Klasyfikacja strzelców (po 3 kolejkach)
1. Sebastião Carinho (7)
2. Ireneo Ragozzi, Przemek (2)
4. Birki (1)
1. Sebastião Carinho (7)
2. Ireneo Ragozzi, Przemek (2)
4. Birki (1)
WSZYSTKICH NADAL CHĘTNYCH DO GRY W TUPTERSACH ZACHĘCAMY DO OSOBISTEGO STAWIENNICTWA JUTRO, TJ. 8.11. NA ORLIKU PRZY GAGARINA O GODZINIE 17:00.
Co do koszulek, to mam już pieniądze od numerów: 7, 9, 10, 17, 18, 22, 89, 99 (łącznie osiem osób) + obiecane od numeru 85. Koszulki zamawiam w czwartek. Do tego czasu możliwe są dalsze zamówienia, modyfikacje i wpłaty. Później do 26 zł za koszulkę należy doliczyć 15 (chyba) złotych za przesyłkę.
Komentarze