Sezon 2013/2014 zakończony - czas na podsumowanie.

Dodany: Wyświetleń: 659 Komentarzy: 0

Sezon był długi i wyczerpujący, mimo to minął nam wszystkim jak z bicza strzelił. Pewnie dlatego, że poziom był wysoki i rozgrywki trzymały w napięciu od początku do końca.

Od lipca 2013 roku nawet przez część czerwca 2014r. w tabeli przewodził Panathinaikos. Przez moment na fotelu lidera wygodnie rozsiadła się Zgodzianka. Nie na długo, bo na kilkadziesiąt godzin została zluzowana przez BjM. OKS nie dał za wygraną, ale finisz należał do Kapeli Weselnej. Tak to wyglądało w skrócie. Zespół Marka Szaronia sięga po v-ce mistrzostwo Krakowa. Ligę wygrywa Kapela, która w ciągu jednego sezonu awansowała z III ligi do II, by potem sięgnąć po tytuł w pierwszej dywizji. Weselni, mający w składzie takich graczy jak m.in: Tyrka, Kowalczyk czy Dębski. Są to zawodnicy dobrze znani kibicom w krakowskim podokręgu. Podkreślam, że nie przegraliśmy z byle kim. Puchar Krakowa powędrował do Bandy Łysego. Przepustki do Ostródy wywalczyły zatem Kapela Weselna, drużyna ze Zgody, Bijemy Miniony i ekipa Krzysztofa Wasieczki.

Sukces OKSu.

Po poprzednim nieudanym sezonie do tej kampanii podchodziliśmy ze słusznymi obawami. Rok temu wprawdzie zakończyliśmy zmagania na trzeciej pozycji, ale przy notując aż 11 porażek. W sezonie 2013/2014 poziom rozgrywek był wyższy niż poprzednio a i Zgodzianka zaprezentowała znaczący progres. Do mistrzostwa z 2012 roku i brązowych medali z ubiegłego dokładamy drugie miejsce na podium za ten sezon. Tym samym kompletujemy pakiet miejsc na pudle. Druga lokata jest dla nas nie lada osiągnięciem, zwłaszcza biorąc pod uwagę kłopoty kadrowe z jakimi borykaliśmy się przez cały rok. Nie brakowało przykrych kontuzji, wypadków losowych czy też innych absencji. Mimo to kończymy ligę mając 98 punktów na koncie, a magiczną barierę stu oczek przełamali jedynie podopieczni Łukasza Leksandra. Mało kto spodziewał się, że niemal do końca będziemy walczyć o majstra. Wiadomo jednak nie od dziś, że apetyt rośnie w miarę jedzenia ...

Sezon w pigułce.

OKS nie zaczął sezonu zbyt imponująco. Już na starcie przyszła porażka z Bandą, wpadka z Olszą czy przegrana w Mszanie Dolnej. W międzyczasie ograliśmy liderujący Panathinaikos. Następnie po drodze przytrafił się remis z Asertywnymi, potem była już seria zwycięstw. W tym między innymi srogi rewanż z Olszą i rewelacyjna postawa z BjM. Na półmetku w tabeli wyprzedzało nas tylko PAO. Wcześniej z pucharu wyeliminowaliśmy DP Zbydniowice 2012. W kolejnej rundzie ( ćwierćfinał ) musieliśmy za to uznać wyższość zespołu Roberta Pudłowskiego. To pozwoliło nam się skupić na lidze, dzięki czemu szlifowaliśmy passę zwycięstw i meczów bez porażki. Jako jedyni w lidze byliśmy w stanie ograć Kapelę ( i to dwukrotnie ! ), wzieliśmy rewanż na emde.team i wreszcie pokonaliśmy Bandę. W międzyczasie przytrafił się przykry remis z Gwiazdami 22. Dopiero pod koniec ostatniego miesiąca sezonu znaleźliśmy pogromcę. Okazał się nim nie kto inny, jak odwieczny rywal - wspomniane już BjM. Ta porażka praktycznie przekreśliła nasze marzenia o tytule, biorąc pod uwagę aktywną grę Kapeli. Nie tylko to wpłynęło na to, że ostatecznie znaleźliśmy się nie na pierwszym a na drugim miejscu. Zdecydował słabszy początek sezonu, swoje zrobił też nieszczęsny podział punktów z Gwiazdami.

Krótkie podsumowanie zawodników Zgodzianki występujących na poszczególnych pozycjach:

Bramkarze:

Stanowili mocny punkty zespołu. Oprócz kilku wpadek nasi goalkeeperzy zaliczyli mnóstwo spektakularnych interwencji. Niejednokrotnie trzymali nam wynik w ryzach i ratowali punkty. Kuba Szot bronił przez dłuższą część sezonu i kilka razy zasłużenie został wybrany graczem meczu. Znakomicie z Kubą uzupełniał się popularny Siekier. Wiktor pod koniec sezonu wrócił po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją i pokazał się z dobrej strony. Kilka razy między słupkami stanęli nominalni pomocnicy Piotr Serwach i Marek Szaroń. To też dobitnie świadczy o problemach kadrowych z jakimi mieliśmy do czynienia. Nasi zawodnicy z pola pokazali, że na budzie też dają radę.

Obrońcy:

Można było mieć momentami pretensje do defensywy o brak komunikacji, krycie na radar, złe ustawienie. Błędy się zdarzały, ale generalnie obrońcy często swoimi ofiarnymi interwencjami blokowali swoich przeciwników. Zadania nie mieli łatwego, bo to właśnie w liniach ofensywnych naszych rywali występują ich największe gwiazdy. Ponadto defensorzy OKSu wiele wnosili do gry ofensywnej: zanotowali sporo goli i jeszcze więcej asyst. Strzały z dystansu czy dośrodkowania to również atuty wszystkich graczy tejże formacji. Szczególnie należy zwrócić uwagę na Pawła Reczka, który jak sam przyznaje pod bacznym okiem Marka Szaronia poczynił ogromne postępy.

Pomocnicy:

To właśnie zawodnicy drugiej linii mają w nogach najwięcej przebiegniętych kilometrów. Dzięki nim zazwyczaj wygrywaliśmy środek pola i mieliśmy swobodę w rozegraniu piłki. Niespożyte siły miał kapitan Marek Szaroń, jego brat był królem asyst, nie zawodził Damian Kuźma itd. Każdy z piłkarzy tej formacji dawał Zgodziance dużo w obronie i nie mniej w ataku. To pomocnicy obsługiwali naszych atakujących doskonałymi prostopadłymi piłkami. Nie sposób tego nie docenić.

Napastnicy:

Najskuteczniejszy w tym sezonie okazał się Mateusz Dobosz, który zdobył 85 goli. Dzielnie wtórował mu Daro Godyń, liczba jego trafień wynosi 72. Szkoda, że bolesna kontuzja wyłączyła z gry przez niemal całą rundę wiosenną Szymona Gwiazdę. Bardzo dobrze swoje obowiązki w lini pomocy i w ataku spełniał 17-letni Filip Sasnal. Ogólnie nasi napastnicy zdobyli ponad połowę bramek z ogólnego dorobku drużyny.

Krótkie podsumowanie statystyczne Zgodzianki w sezonie 2013/2014:
OKS Zgodzianka, v-ce mistrz Krakowa ligi nike playarena
Liczba meczów: 35
Wygrane spotkania: 29
Remisy: 2
Porażki: 4
Zdobyte punkty: 98
Średnia punktów na mecz: 2,8 pkt.
Średnia punktów na mecz nie licząc walkowerów za drużyny, które usunięto z ligi: 2,54 pkt.
Bilans bramkowy: 351 : 163 ( + 188 )
Średnia zdobywanych goli na mecz: 10 goli na mecz
Średnia straconych goli na mecz: 4, 66 goli na mecz
Najwyższa wygrana: 23:0 z TS Galacticos ( 16.11.2013 r. )
Najwyższa porażka: 8:15 z Bandą Łysego ( 11.08.2013 r. )

Co o sezonie powie Marek Szaroń?

,, Był to długi i ciężki sezon, nie mniej jestem zadowolony z kilku powodów. Po pierwsze udało nam się rozegrać wszystkie spotkania w lidze licząc te 3 walkowery. Po drugie w tamtym sezonie kończyliśmy ligę na 3 miejscu z 11 porażkami. W tym gdzie mówiłem przed sezonem, że to będzie sezon prawdy dla Zgodzianki, jak jesteśmy mocni kończymy sezon na 2 miejscu z tylko 4 porażkami. Kolejny plus że jesteśmy jedynym zespołem, który potrafił ograć przemocnego mistrza Krakowa - Kapelę. Z tego miejsca im gratuluje. Patrząc też, że z czołówki dysponujemy personalnie najsłabszą kadrą udaje nam się zostawić za sobą zespoły BjM, Olszy czy Bandy. Czekają nas teraz oczekiwania na MP, 2 lata temu w Warszawie był blamaż, rok temu w Chorzowie zabrakło jednego meczu do awansu do finałowego turnieju. Zatem trzeba zachować progres więc do Ostródy jedziemy aby awansować do turnieju finałowego i powalczyć o coś więcej.
Dziękuje wszystkim chłopakom z zespołu za ich wysiłek na boisku.
''

Jak zapamiętamy Zgodziankę? W tym sezonie był to zespół na którego spotkaniach nie sposób było się nudzić. Nasze mecze dostarczały wielu emocji, zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Byliśmy skłonni w trakcie pojedynków wysoko prowadzić, by nagle tracić zaliczkę, a następnie nadrabiać to z nawiązką. Momentami dokonywaliśmy cudów, a niekiedy punkty zdarzało nam się tracić w najmniej spodziewanych chwilach. To właśnie cechowało Zgodziankę w sezonie 2013/2014. Last, but not least: nie można zapomnieć o wiernych kibicach. Dziękujemy im za wsparcie i zaangażowanie w życie klubu. Byli z nami na dobre i na złe, przeżywali nasze wzloty i upadki, spontaniczne eksplozje radości i chwile zwątpienia, bo właśnie taką huśtawkę nastrojów im fundowaliśmy. Bez nich nie było by tego sukcesu, jakim jest drugie miejsce. Wszystkim, którzy śledzą nasz Fanpage życzymy udanych wakacji, interesującej końcówki mundialu w Brazylii a studentom pomyślnie zdanej sesji także poprawkowej. Do zobaczenia w nowym sezonie!

Wróć na stronę drużyny

Komentarze

Brak komentarzy
Jeżeli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany. Zaloguj
Advertisement